- Kocham Cię. – Wydusiła w końcu.
On najpierw myślał, że to żart, ale kiedy zobaczył jej poważną minę, wiedział, że mówiła prawdę. Przez kilka chwil trwali w milczeniu. Ich spojrzenia się spotkały. Chłopak nie wiedział co powiedzieć. Ona zaś wiedziała, że to już koniec ich przyjaźni. Odwróciła się i zaczęła odchodzić powolnym krokiem, kiedy nagle ktoś ją zatrzymał. Zdziwiona spojrzała na tego kogoś. Był to brunet. Uśmiechał się do niej, a jego oczy świeciły jak nigdy dotąd. Widziała w nich iskierki szczęścia. On ją mocno przytulił, a ona nie wiedziała co się dzieje.
- Ja Ciebie też. – Szepnął jej do ucha.
A tę miłość przypieczętowali długim i namiętnym pocałunkiem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz